Ponieważ nie lubię samookaleczania to szukam róż ,które nie będa mi w tym pomagały.
Czy ktoś z Was posiada takie panienki w ogrodzie
Róże bezkolcowe
- mewa
- Zadomowiony
- Posty: 670
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:24
-
zuzanna2418
Re: Róże bezkolcowe
U mnie jeszcze nieduża, więc do sprawdzenia - Gishlaine de Feligonde
I chyba Doktorek czyli Souvenir du dr Jamain.
Może Maja edulkot jeszcze coś podpowie
I chyba Doktorek czyli Souvenir du dr Jamain.
Może Maja edulkot jeszcze coś podpowie
- survivor26
- Administrator
- Posty: 29691
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Róże bezkolcowe
Ale Ewa twierdzi, że Lykke ją pokłuła...
- mewa
- Zadomowiony
- Posty: 670
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:24
Re: Róże bezkolcowe
Nie Pati nawet do niej nie zdążyłam dojść ,po prostu obstawiłam w ciemno że pewnie też ma kolce.
Ale skoro nie ma to zostanie jako jedyna,reszta jesienią do Eli poleci
Ale skoro nie ma to zostanie jako jedyna,reszta jesienią do Eli poleci
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 9908
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Róże bezkolcowe
Zadałyście mi bobu z tymi bezkolcowymi...
Nie mam takich...Szok.
Wszystkie z kolcami. Mało tego..niektóre z haczykowatymi. Po wczorajszej akcji z sekatorem głęboko zakorzenione w dłoniach.
Nie mam takich...Szok.
Wszystkie z kolcami. Mało tego..niektóre z haczykowatymi. Po wczorajszej akcji z sekatorem głęboko zakorzenione w dłoniach.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- mewa
- Zadomowiony
- Posty: 670
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:24
Re: Róże bezkolcowe
Justynko podziwiam, ja nie daję rady .
Niby można założyć rekawice spawalnicze, przyłbice i ruszyć do cięcia
- to jednak nie dla mnie . 
Niby można założyć rekawice spawalnicze, przyłbice i ruszyć do cięcia