Ogród Japoński w Przesiece
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28777
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Ogród Japoński w Przesiece
http://www.siruwia.pl/ - absolutna nowość, działa bodaj od tygodnia, więc jeszcze nie byłam, ale się wybieram. Założony przez małżeństwo pasjonatów, na zdjęciach prezentuje się pięknie, a jak na żywo, będę recenzować po odwiedzinach 
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Syringa pisze:Byłam w Przesiece w ten czwartek, 28 maja. Trafiłam idealnie, wreszcie była ładna pogoda, azalie pontyjskie są w pełnym rozkwicie, wszędzie czuć ich zapach...
img]https://lh3.googleusercontent.com/88AEn ... 07-h905-no[/img]
Mam oczywiście więcej zdjęć![]()
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Syringa pisze: nie ma problemu z dojazdem. Parkować tez jest gdzie, przed wejściem do ogrodu jest parking, nawet stoja dwie toi-toiki, jest sporo cienia... Może rok temu jeszcze nie bylo tego parkingu i stąd te wpisy w necie.
Dojazd jest w sumie prosty. Najprościej z Jeleniej Góry do Podgórzyna, w Górnym Podgórzynie mija się po prawej tramwaj stojący pod skałą, dalej prosto do Przesieki, kawałek drogą i jest drogowskaz do Ogrodu Jap. Siruwia, w lewo, ostro w dół, obok Dziurawej Skały (na której stoi "ludek" z drewna), przez mostek nad Myją i dalej prosto, miejscami jest ostro pod górkę, dalej jest kolejny drogowskaz do Siruwii, prosto, kawałek i juz jesteś...
![]()
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Syringa pisze: właściciele tam mieszkają, zdaje się, że powyżej ogrodu, właśnie zbudowano tam nowy domek, jeszcze nie wykończony z zewnątrz, wygląda trochę, jakby miał być lekko wystylizowany na (być może?) japoński "look"... To tylko domysły, bo nie rozmawiałam o tymNiestety akurat ich nie było, bilety sprzedawał jakiś miły pan, z którym chwilkę pogawędziłam, spytałam, czy można pogadać z właścicielami o tematach ogrodniczych, powiedział, że zwykle tak, ale akurat ich nie ma. Zamieniłam parę słów o tym, jak zakłada sie ogród na półtorahektarowej działce i że niektóre rododendrony im chorują, powiedział, że to stało sie nagle, właśnie zauważyli plamy... Z tego, co sie domyśliłam, właściciel ma firmę zajmującą sie robotami ziemno-kamiennymi i zbudował ogród własnym sprzętem, ale to tez nie potwierdzone. Kiedyś ktoś powtórzył mi ploteczkę, że facet zaczął kopać pierwszy staw, bo pokłócili się z żoną i poszedł wyżyć się koparką
![]()
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Syringa pisze:Jeszcze troszkę zdjęć? Ależ proszę bardzo!
A teraz chwila medytacji nad stawem, jak to w japońskim ogrodzie przystoi...
Dorodny chwast w eksponowanym miejscu nad brzegiem stawu? Niedopatrzenie? Czy może hołd japońskiej tradycji ogrodniczej, która mówi, że "ścieżka jest doskonała, gdy doskonałości nie osiąga"?
Długo można kontemplować, jak woda spływa i rozbija sie o kamienie, jak poniżej tworzy deszcz kropli...
A to obrazek z najblizszej okolicy, Myja widziana z mostu
Dziurawa Skała
![]()
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Syringa pisze: ogrody japońskie to też nie moja bajka, nie jest to wcale mój ulubiony typ ogrodu. No i masz rację, natury żaden ogrodnik nie dogoni.
Jednak ja wychodzę z założenia, że każdy ogród, w który włożono przemyślany wysiłek, jest wart zwiedzenia. Ogrodnictwo jest formą sztuki, oglądanie ogrodu jest oglądaniem czyjejś twórczości, tak jak czytanie książki, wiersza, oglądanie filmu, przedstawienia, słuchanie utworu muzycznego... A w ogrodach japońskich jest to szczególnie widoczne, bo jest jakaś określona symbolika, wiadomo, że pewne elementy są po to, żeby zaznaczyć inne, żeby skłonić do spojrzenia w tę lub inną stronę, żeby popatrzeć przez "okno" widokowe, zatrzymać się na dłużej i zamyślić itp. To może się podobać mniej lub bardziej, ale zobaczyć raczej warto. W myśl powiedzenia: "Niech twój umysł pozostaje otwarty". Ja właśnie lubię cieszyć sie chwilą w takich miejscach, łapać wrażenia, jakich dostarcza mi widok, zapach, słońce... Ja nie chcę mieć takiego ogrodu, choć parę elementów mi się podoba. Niemniej ciesze się, że tam byłam. Nie jest to przecież prawdziwy ogród japoński, tylko polska próba takiego ogrodu, ale świat jest globalną wioską, wszystkie style stały się ogólnoświatowe, sadzimy japońskie klony, robimy angielskie rabaty, lubimy śródziemnomorskie zioła...
Poza tym, to takie ekscytujące, gdy wchodzi się do jakiegoś dotąd nieznanego ogrodu z zamiarem zwiedzania goWe mnie to wywołuje dreszczyk ogrodniczej emocji
Mój oddech zwalnia, a zmysły się wyostrzają
![]()
i chłonę, i napawam się czym się tylko da
Wiem, że ten ogród zbudowano z myślą o turystach. Może na początku robili to dla siebie, ale potem zaplanowali, że zrobią z tego produkt turystyczny i będą na tym zarabiać, ale i tak fajnie jest go obejrzeć i dowiedzieć się, "co artysta chciał przez to powiedzieć"Bawiłam sie dobrze. Może głównie dlatego, że byłam naćpana
zapachem pontyjskich azalii
![]()
-
zuzanna2418
Re: Ogród Japoński w Przesiece
No tak, ogród japoński to nie rozsypanych kilka ton żwiru, ułożonych parę kamieni i posadzenie azalii. klonów czy krzywych kosodrzewin. To atmosfera, nastrój i klimat. Niektórzy jeszcze dodaliby, że filozofia.
Ogród różnorodny, kolorowy i z pewnością do przechadzek idealny, ale ja w nim tej "japońskości" nie widzę nic a nic
Ogród różnorodny, kolorowy i z pewnością do przechadzek idealny, ale ja w nim tej "japońskości" nie widzę nic a nic
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28777
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Ogród Japoński w Przesiece
Ja podobnie jak Bea doceniam głównie, że komuś się chciało, że to sobie zaplanował, przemyślał i wykonał, nawet jeśli nie jest to ogród, który doceniono by w Tokio O:) Też wolę ogrody mniej formalne, ale jak się samemu od 3 lat robi coś na kształt karykatury ogrodu angielskiego, to się nie ma przesadnych wymagań wobec wysiłków innych, za to ma się świadomość ile pracy założenie czegoś takiego kosztowało...