Ogrodowi goście
- boryna
- Administrator
- Posty: 15648
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
- Lokalizacja: opolskie
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Urzekające zdjęcia! Przeglądnęłam aż dwa razy. Sąsiad zza płotu rzeczywiście tak blisko podchodzi? Cudny! Wielkie gratulacje dla S. za cierpliwość.
W budce od Was w tym roku osiedliła się sikoreczka. Wyprowadziła już młode.
W budce od Was w tym roku osiedliła się sikoreczka. Wyprowadziła już młode.
Pozdrawiam, Janina
- boryna
- Administrator
- Posty: 15648
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
- Lokalizacja: opolskie
Re: Ogrodowi goście
To świetnie, że budka służy. Ten koziołek pasie się kilkanaście metrów od naszego ogrodzenia. Jest i pani sarenka. Nie boją się nas.
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Sarny coś za bardzo zbliżają się do ludzi. Wy przecież nie macie domu na odludziu.
Podobnie jest u nas. Północna część naszego ogrodu nie jest ogrodzona tylko zarośnięta przez drzewa i chaszcze. Stamtąd właśnie przychodzą do nas sarny. W tym tygodniu widziałam mamę wraz z dwoma maluchami. One podskakiwały sobie u nas na trawce, 2 metry od okalającego ogród pasa drzew, a mama stała w prześwicie i je nadzorowała. Ja byłam w warzywniku. Stałam z 10 minut i bałam sie ruszyć, żeby ich nie spłoszyć. Wreszcie mama dała sygnał do odwrotu i mogłam przestać udawać słup soli.
Podobnie jest u nas. Północna część naszego ogrodu nie jest ogrodzona tylko zarośnięta przez drzewa i chaszcze. Stamtąd właśnie przychodzą do nas sarny. W tym tygodniu widziałam mamę wraz z dwoma maluchami. One podskakiwały sobie u nas na trawce, 2 metry od okalającego ogród pasa drzew, a mama stała w prześwicie i je nadzorowała. Ja byłam w warzywniku. Stałam z 10 minut i bałam sie ruszyć, żeby ich nie spłoszyć. Wreszcie mama dała sygnał do odwrotu i mogłam przestać udawać słup soli.
Pozdrawiam, Janina
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Odwiedziły nas rzadko widywane drozdy. Szkoda, że było mglisto i zdjęcia takie sobie. Obsiadły irgę. Jestem ciekawa czy jadły jej owoce.
Dzięcioły to stałe bywalce. Ten chyba skubał słoninkę albo może kulę.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Janina
- boryna
- Administrator
- Posty: 15648
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
- Lokalizacja: opolskie
- Lusia
- Zadomowiony
- Posty: 3109
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:49
Re: Ogrodowi goście
Janeczko też bym chciała założyć taka stołówkę i obserwować ptaki. Przez koty niestety nie moge
.
Drozd przypomina kwiczota. Zawsze je mylę.
Drozd przypomina kwiczota. Zawsze je mylę.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10200
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ogrodowi goście
Ptaków zazdroszczę, u nas w tym roku straszna bieda, jak na razie poszedł pierwszy słój pięciolitrowy słonecznika, w poprzednich latach był zjedzony worek .
Dzięcioł prześliczny , nic tylko lornetkę i można przyglądać się temu skrzydlatemu towarzystwu .
Dzięcioł prześliczny , nic tylko lornetkę i można przyglądać się temu skrzydlatemu towarzystwu .
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Ptaszki widzimy z okna znad biurka z komputerem. Już skończyliśmy karmienie ale jeszcze w trawie leży trochę ziarna to jeszcze i sikorki, i mazurki i sierpówki się pożywiają.
Kilka zimowych zdjęć. R. właśnie zgrał je z aparatu. Sójka to taki piękny ptak aż przykro, że ma tak brzydki głos i na dodatek jest takim rozbójnikiem, że potrafi wyciągnąć cudze pisklaki przez maleńki otwór w budce.
Kilka zimowych zdjęć. R. właśnie zgrał je z aparatu. Sójka to taki piękny ptak aż przykro, że ma tak brzydki głos i na dodatek jest takim rozbójnikiem, że potrafi wyciągnąć cudze pisklaki przez maleńki otwór w budce.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Janina
- zielonajagoda
- Zadomowiony
- Posty: 3525
- Rejestracja: 25 lip 2020, 9:48
- Lokalizacja: Opolszczyzna
- Kontakt:
Re: Ogrodowi goście
Śliczności Janeczko. U mnie jeszcze długo potrwa karmienie bo dopiero co kupiłam 20kg słonecznika i 15 mieszanki, ale już widać że zużycie się zmniejszyło. Wróciły grzywacze, sierpówki głupieją z miłości
. A dzisiaj zauważyłam że i rudziki wróciły, spacerowały po tarasie. Teraz czekam aż się obudzą nietoperki, bo komary już są.
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Iwonko u nas już koniec karmy. Wydaliśmy na ptaszki w tym roku parę złotych poniżej tysiąca zł. A i tak wredne sikorki zamiast w lecie pożerać mszyce u nas to szwendają się nie wiadomo gdzie. Dzisiaj przyleciał grzywacz i jeden grubodziób. Najbardziej lubiłam patrzeć na gromady wróbelków pożywiające się tym co spadło na ziemię ze zwykłych karmników. Z tym, że co chwilę podrywały się do lotu, siadały na oddalonej o 2m mirabelce i za moment znowu sfruwały na ziemię. Wyglądały tak jakby tam żerowało stado myszy.
Pozdrawiam, Janina
- Jo37
- Zadomowiony
- Posty: 5574
- Rejestracja: 11 mar 2017, 16:10
- Lokalizacja: Warszawa i pow. łosicki
Re: Ogrodowi goście
Janeczko - sikorki, które dokarmiamy zimą wracają do siebie na północ. Nasze zimują na południu Europy.
Jeżeli wcześnie kończycie dokarmianie to one nie wiedzą nic o miejscu dokarmiania.
Jak dokarmiałam słonecznikiem cały rok na balkonie u mamy to sikorki były cały czas.
Jeżeli wcześnie kończycie dokarmianie to one nie wiedzą nic o miejscu dokarmiania.
Jak dokarmiałam słonecznikiem cały rok na balkonie u mamy to sikorki były cały czas.
Pozdrawiam,
Joanna
Joanna
- zielonajagoda
- Zadomowiony
- Posty: 3525
- Rejestracja: 25 lip 2020, 9:48
- Lokalizacja: Opolszczyzna
- Kontakt:
Re: Ogrodowi goście
Grzywaczy jest parka, bardzo lubię je obserwować, wielkie są i wyglądają jak kaczki siedzące na gałęziach
Wróbli masa, kochają żywopłoty, gęste krzaki i drzewa, bardzo dużo ptasiej drobnicy siedzi w winobluszczu. Jestem zachłanna na ptaki w ogrodzie.
Ja aż tyle nie wydałam na karmę, gdzieś około 700-800, ale dla ptaków nie żal, one pomagają przetrwać zimę i doczekać wiosny.
Wróbli masa, kochają żywopłoty, gęste krzaki i drzewa, bardzo dużo ptasiej drobnicy siedzi w winobluszczu. Jestem zachłanna na ptaki w ogrodzie.
Ja aż tyle nie wydałam na karmę, gdzieś około 700-800, ale dla ptaków nie żal, one pomagają przetrwać zimę i doczekać wiosny.
- zielonajagoda
- Zadomowiony
- Posty: 3525
- Rejestracja: 25 lip 2020, 9:48
- Lokalizacja: Opolszczyzna
- Kontakt:
Re: Ogrodowi goście
Potwierdzam słowa Joasi, sikorki są cały rok tylko się zmieniają, jedne przylatują a inne odlatują. Lubię ich śpiew.
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Ogrodowi goście
Iwonko myślę, że jeszcze kilka dni moglibyśmy wspomagać ptaszki ale ostatnie uzupełnienie stołówki, ze środy, nie cieszyło się już takim powodzeniem jak wcześniej.
Dziękuję Wam za informację o sikorkach. Tak czy owak w lecie w naszym ogrodzie nie ma ani bogatek ani modraszek. Są tylko szarytki, które o dziwo lubią borówki.
Dziękuję Wam za informację o sikorkach. Tak czy owak w lecie w naszym ogrodzie nie ma ani bogatek ani modraszek. Są tylko szarytki, które o dziwo lubią borówki.
Pozdrawiam, Janina