Post
autor: nika28 » 03 gru 2019, 12:33
Trudny temat, wydaje mi się, że dużo rodziców nie ma czasu na problemy dzieci i rozwiązują je same a tu często rządzi zasada ząb za ząb. Taka wyśmiana młoda osoba, często po raz pierwszy wyśmiana w domu, powiela te zachowania przyjmując je za swoją obronę pod postacią niby to jestem taka odważna i najlepsza a wianuszek dzieci dookoła takiej osoby to większość dzieci które boją się krytyki i nie chcące wyrażać własnego zdania bo mogły by zostać wyśmiane.
To samo z biciem. Często biją się te dzieci które dostawały lanie w domu bo taki model rozwiązywania problemów tylko znają. Jak zwykle pod górkę mają spokojne, empatyczne dzieci z którymi się rozmawia w domu bo nie rozumieją i nie mogą pogodzić się z tym, że w szkole inny znaczy gorszy. Smutne.
Wiele razy płakałam w duszy nad tym, że mój syn który nie kopie w piłkę, lubi czytać i chce zostać kucharzem a nie milionerem jest z tego powodu wyśmiewany, nazywany śmieciem. Ma na szczęście w nas wsparcie i zawsze mówię, że choćby nie wiem co, zawsze będzie przez nas kochany. Ma być sobą i robić w życiu co chce bo to jego życie a nie jego kolegów. Wiem, że akceptacja grupy jest ważna ale nie za cenę rezygnacji ze swojego zdania.
Trochę chaotycznie bo emocje cały czas świeże. Mam nadzieję, że nasze gadanie nie pójdzie na marne tylko szkoda że tego życia nie mogę mu trochę ułatwić a czasami mam wrażenie, że przez nasze podejście ma trudniej bo jakbyśmy olali to jak inni to pewnie był by jak większość i miał by spokój.