Irenko toż to prawdziwa plantacja! Bardzo lubię ranniki. Rozczulają mnie swoim kolorem. Są tak radosne. Szkoda tylko, że nie otwierają się przy zachmurzonym niebie. U mnie dopiero dwa zakwitły. Reszta szykuje się.
Janeczko bardzo lubię ranniki i cieszy mnie ogromnie to, że nie tylko przyjęły się u mnie, ale nawet się rozsiewają i mam je już pojedynczo co prawda, ale w różnych miejscach ogródka
Przebiśniegi natomiast nie chcą u mnie rosnąć :(