Sea Foam
: 29 maja 2017, 20:40
Róża okrywowa, hodowca: Schwartz, 1963
Tworzy gęsty i splątany krzew o kolczastych pędach, wysokości około metra i szerokości powyżej metra. Można prowadzić ją poziomo lub traktować jako niską różę pnącą. Toleruje półcień.
Kwiaty ma kremowobiałe, pełne, płaskie, o średnicy ok. 5 cm, zebrane w w duże kwiatostany; zapach słaby.
Liście są gęste, małe, ciemne i błyszczące. Może ulegać plamistości i mączniakowi.
Kwitnie przez cały sezon. Dobrze się sadzonkuje.
Ma 4 strefę USDA.
U mnie rosła najpierw między innymi różami na różance, ale strasznie się tam rozpanoszyła - powypuszczała długie baty, kładła się nimi na sąsiednich różach i wylewała się przez bukszpanową obwódkę. Dostała eksmisję - pod murek (ruinkę) i tu potraktowałam ja jako różę pnącą i płożącą równocześnie, niektóre pędy przeciągają przez dolne okienko ruinki, a inne zarzucając na murek.
Tworzy gęsty i splątany krzew o kolczastych pędach, wysokości około metra i szerokości powyżej metra. Można prowadzić ją poziomo lub traktować jako niską różę pnącą. Toleruje półcień.
Kwiaty ma kremowobiałe, pełne, płaskie, o średnicy ok. 5 cm, zebrane w w duże kwiatostany; zapach słaby.
Liście są gęste, małe, ciemne i błyszczące. Może ulegać plamistości i mączniakowi.
Kwitnie przez cały sezon. Dobrze się sadzonkuje.
Ma 4 strefę USDA.
U mnie rosła najpierw między innymi różami na różance, ale strasznie się tam rozpanoszyła - powypuszczała długie baty, kładła się nimi na sąsiednich różach i wylewała się przez bukszpanową obwódkę. Dostała eksmisję - pod murek (ruinkę) i tu potraktowałam ja jako różę pnącą i płożącą równocześnie, niektóre pędy przeciągają przez dolne okienko ruinki, a inne zarzucając na murek.