Zioła
: 07 lut 2018, 13:11
W naszych ogrodach warto znaleźć miejsce dla ziół. Może być to uprawa współrzędna companion planting lub wydzielona część jako herbarium.
Ktoś kiedyś powiedział, że świeże zioła tak się mają do suszonych jak żywi ludzie do tych na zdjęciach. Jestem zwolenniczką świeżych ziół i dodaję je w ilościach hurtowych do wszystkich surówek, sałatek, napojów i mięs. A i w sezonie miętę do ruskich pierogów.
Nie mam wydzielonego miejsca, żadnych grządek, pojemników.
Zioła są częścią dużej rabaty. Mają świetne miejsce. Cały dzień słoneczko a za plecami duże kamienie, które jeszcze wieczorem oddają ciepło.
Najważniejsze jest właśnie zaciszne, ciepłe otoczenie i gleba.
Gleba może być piaszczysta, lepiej gdy wzbogacona kompostem przy zakładaniu herbarium, lużna, lekka, o odczynie zasadowym.
Zioła podlewamy z umiarem, nawozimy tylko wieloletnie i też nie przesadzamy z nadmiarem nawozów. Najlepiej wykorzystać nawozy organiczne, biohumus lub Astvit i tylko wtedy, gdy wyraźnie widać braki pokarmowe, źle wybarwione lub drobne listki.
Jeśli herbarium zakładamy na glebie zwięzłej, kwaśnej, gliniastej, trzeba wybrać podłoże na 50-60 cm, ułożyć na dnie drenaż i zasypać mieszanką ziemi ogrodowej, piasku, drobnego żwiru i ziemi rodzimej.
Zioła dzielimy na:
Wieloletnie : oregano, melisa, mięta, tymianek, rozmaryn, hyzop, estragon.
Jednoroczne: majeranek, bazylia, kolendra, cząber.
W moim ziołowniku na powierzchni około 7-9 metrów kwadratowych rośnie melisa cytrynowa, lubczyk, laur, złote oregano, cząber, macierzanka, szałwia, bazylia, tymianek, rozmaryn, majeranek i różowy, biały i niebieski hyzop.
Część ziołowa znajduje się na lewo od pompy i zajmuje teren pod kamieniami. Od pozostałych bylin oddzielony jest mniejszymi kamieniami ale czasem coś się łączy ze sobą.
Wygląd i ziołownika i rabat zmienia się oczywiście. Wszystko się rozrasta. Pod koniec lipca nie widać już wielkich kamieni i ograniczających mniejszych.
Bardzo lubię ten kawałek ogrodu. Zapach niesie się daleko a plewienie jest rozkoszą dla zmysłów.
Celowo zostawiłam miętę jako oddzielny rozdział. Kto raz wprowadził ją do ogrodu, walczyć z nią będzie zawzięcie.
Oczywiście miałam w herbarium i pieprzową i ananasową i czekoladową i kilka innych.
Już w pierwszym sezonie z malutkich sadzonek wyrosły kępy zagłuszające sąsiadki i sąsiadów. Kłącza wychodziły na metr od rośliny .
Wyrywałam sukcesywnie ale przegrałam. Jesienią, po zbiorze ziół, zrobiłam rzeż niewiniątek. Wyszarpałam wszystko.
Miętę przeniosłam w inne rejony. Tworzy w różnych częściach ogrodu duże kępy. Mimo codziennych zbiorów na napoje letnie, rośnie tak mocno, że koszę ją kosiarką przy okazji koszenia trawnika. Ma twarde, mocne łodygi i sekator nie jest dobrym narzędziem. .
Namawiam, kto jeszcze nie ma, niech sadzi.
Ktoś kiedyś powiedział, że świeże zioła tak się mają do suszonych jak żywi ludzie do tych na zdjęciach. Jestem zwolenniczką świeżych ziół i dodaję je w ilościach hurtowych do wszystkich surówek, sałatek, napojów i mięs. A i w sezonie miętę do ruskich pierogów.
Nie mam wydzielonego miejsca, żadnych grządek, pojemników.
Zioła są częścią dużej rabaty. Mają świetne miejsce. Cały dzień słoneczko a za plecami duże kamienie, które jeszcze wieczorem oddają ciepło.
Najważniejsze jest właśnie zaciszne, ciepłe otoczenie i gleba.
Gleba może być piaszczysta, lepiej gdy wzbogacona kompostem przy zakładaniu herbarium, lużna, lekka, o odczynie zasadowym.
Zioła podlewamy z umiarem, nawozimy tylko wieloletnie i też nie przesadzamy z nadmiarem nawozów. Najlepiej wykorzystać nawozy organiczne, biohumus lub Astvit i tylko wtedy, gdy wyraźnie widać braki pokarmowe, źle wybarwione lub drobne listki.
Jeśli herbarium zakładamy na glebie zwięzłej, kwaśnej, gliniastej, trzeba wybrać podłoże na 50-60 cm, ułożyć na dnie drenaż i zasypać mieszanką ziemi ogrodowej, piasku, drobnego żwiru i ziemi rodzimej.
Zioła dzielimy na:
Wieloletnie : oregano, melisa, mięta, tymianek, rozmaryn, hyzop, estragon.
Jednoroczne: majeranek, bazylia, kolendra, cząber.
W moim ziołowniku na powierzchni około 7-9 metrów kwadratowych rośnie melisa cytrynowa, lubczyk, laur, złote oregano, cząber, macierzanka, szałwia, bazylia, tymianek, rozmaryn, majeranek i różowy, biały i niebieski hyzop.
Część ziołowa znajduje się na lewo od pompy i zajmuje teren pod kamieniami. Od pozostałych bylin oddzielony jest mniejszymi kamieniami ale czasem coś się łączy ze sobą.
Wygląd i ziołownika i rabat zmienia się oczywiście. Wszystko się rozrasta. Pod koniec lipca nie widać już wielkich kamieni i ograniczających mniejszych.
Bardzo lubię ten kawałek ogrodu. Zapach niesie się daleko a plewienie jest rozkoszą dla zmysłów.
Celowo zostawiłam miętę jako oddzielny rozdział. Kto raz wprowadził ją do ogrodu, walczyć z nią będzie zawzięcie.
Oczywiście miałam w herbarium i pieprzową i ananasową i czekoladową i kilka innych.
Już w pierwszym sezonie z malutkich sadzonek wyrosły kępy zagłuszające sąsiadki i sąsiadów. Kłącza wychodziły na metr od rośliny .
Wyrywałam sukcesywnie ale przegrałam. Jesienią, po zbiorze ziół, zrobiłam rzeż niewiniątek. Wyszarpałam wszystko.
Miętę przeniosłam w inne rejony. Tworzy w różnych częściach ogrodu duże kępy. Mimo codziennych zbiorów na napoje letnie, rośnie tak mocno, że koszę ją kosiarką przy okazji koszenia trawnika. Ma twarde, mocne łodygi i sekator nie jest dobrym narzędziem. .
Namawiam, kto jeszcze nie ma, niech sadzi.