Strona 1 z 1

Azalia przekwitła.

: 06 cze 2017, 12:47
autor: mariaewa
Zapewne w złym wątku. Ale to też praca. Pierwszy raz mam azalię. Z rododendronem sprawa prosta. Natura sama postarała się, by wyłamać przekwitłe kwiaty w odpowiednim miejscu. W innym nie da się.
Azalia przekwitła i zostały " pająki ". Gdzie i co wyłamać by nie zabić na śmierć ? :oops:

Re: Azalia przekwitła.

: 06 cze 2017, 14:49
autor: zuzanna2418
Mesiu zabić-nie zabijesz, spokojna głowa :-) Jedyne, co ewentualnie możesz spsocić to urwać razem z wyrastającym pędem, który stanowi przyrost tegoroczny. Najlepiej jest po prostu wyciąć to co stanowiło kwiat.
Radzę czysto teoretycznie, bo mnie się tego po prostu nie chce robić i pozostałości kwiatów zostawiam.:oops: Na razie jakiegoś upośledzenia w kwitnieniu nie zauważyłam.

Re: Azalia przekwitła.

: 06 cze 2017, 15:00
autor: mariaewa
:zawstydzony: Tak zrobię /nic nie zrobię. W końcu rosną dziko gdzieś w świecie i nikt im niczego nie ukręca. To bardzo mądra i czytelna metoda. :kwiatek:

Re: Azalia przekwitła.

: 07 cze 2017, 18:21
autor: mariaewa
Spróbowałam. Wyłamuje się tak samo jak w rododendronie. Nie ma możliwości uszkodzenia nowych przyrostów. Wyłamuje się " samo " i w jednym miejscu. To tak gdyby komuś się nudziło i z braku pracy chciał coś wyłamać. ;) Mam 1 krzew to mogę się pobawić.

Re: Azalia przekwitła.

: 10 cze 2017, 22:59
autor: urazka
mariaewa pisze::zawstydzony: Tak zrobię /nic nie zrobię. W końcu rosną dziko gdzieś w świecie i nikt im niczego nie ukręca. To bardzo mądra i czytelna metoda. :kwiatek:
Nie mam azalii ale mam trzy RH, którym wyłamuję przekwitłe kwiaty ale dzisiaj w Wojsławicach zastanowiłam się czy to potrzebna praca bo na mur beton oni swoim rododendronom czy azaliom tych kwiatów nie usuwają bo to fizycznie niemożliwe. Musieliby chyba zatrudnić ludzi z jednej z chińskich prowincji.