Trojeść - odmiany
: 07 lut 2018, 16:23
Trojeść krwista (Asclepias incarnata).
Nie mylimy jej z trojeścią amerykańską (Asclepis syriaca) bo to inny gatunek. Nasza posiada grube, białawe kłącza umieszczone głęboko, czasem poniżej pół metra w glebie. Z uwagi na gęste korzenie częściowo położone tuż pod powierzchnią, może utrzymać się na glebach podmokłych czy wręcz zalewanych. Ale coś za coś. Te właśnie cechy powodują, że trojeści nie wolno przesadzać w obawie przed uszkodzeniem bryły korzeniowej i kłącza. Zatem trzeba dokładnie przemyśleć, gdzie chcemy ją widzieć.
Trojeść krwista ma sztywne, wzniesione pędy , lancetowate liście i kwiatostany niezbyt duże ale gęsto utkane z pojedynczych kwiatków. Różnie są opisywane. Mnie przypominają nieco kwitnącą hoję.
Aby trojeść pięknie kwitła musi rosnąć w pełnym słońcu.
Oczywiście zasilamy ale tu uwaga. Trojeść nie znosi przenawożenia. Nie kwitnie wtedy a rośnie w masę zieloną czyli liście. Zaleca się nawozy o spowolnionym działaniu, tak by niewielkie dawki rozłożone były w czasie. Ja stosuję Osmocote 6 miesięcy ( stosuję pod większość bylin, to bezpieczne wyjście z sytuacji ). Kwitnie od końca czerwca do końca sierpnia.
Mrozoodporność - 39 stopni. Czyli żelazna dama.
Rozmnażamy z siewu jesiennego nasion, z sadzonek lub podziału kępy.
Zastanawia mnie ten ostatni sposób bo moim zdaniem koliduje z wyraźnym zaleceniem aby przy kłączach i korzeniach " nie grzebać ".
Na jednym miejscu trojeść rośnie i 20 lat.
Jest miododajna. Zawsze coś na niej siedzi i zajada.
Moje trojeści to nowinki. Nie mam zatem wielu zdjęć. Tu odmiana Ice Ballet. Jesienią zawiązuje owoce. Same nasiona wyglądają tak. Nasion nie zebrałam. Szybko przyszły deszcze. Ale ponieważ muszą się przemrozić, liczę, że opadły i po zimie coś się pokaże.
To dekoracyjna bylina i atrakcyjna pod względem wysokości. A i nie pokłada się.
Nie mylimy jej z trojeścią amerykańską (Asclepis syriaca) bo to inny gatunek. Nasza posiada grube, białawe kłącza umieszczone głęboko, czasem poniżej pół metra w glebie. Z uwagi na gęste korzenie częściowo położone tuż pod powierzchnią, może utrzymać się na glebach podmokłych czy wręcz zalewanych. Ale coś za coś. Te właśnie cechy powodują, że trojeści nie wolno przesadzać w obawie przed uszkodzeniem bryły korzeniowej i kłącza. Zatem trzeba dokładnie przemyśleć, gdzie chcemy ją widzieć.
Trojeść krwista ma sztywne, wzniesione pędy , lancetowate liście i kwiatostany niezbyt duże ale gęsto utkane z pojedynczych kwiatków. Różnie są opisywane. Mnie przypominają nieco kwitnącą hoję.
Aby trojeść pięknie kwitła musi rosnąć w pełnym słońcu.
Oczywiście zasilamy ale tu uwaga. Trojeść nie znosi przenawożenia. Nie kwitnie wtedy a rośnie w masę zieloną czyli liście. Zaleca się nawozy o spowolnionym działaniu, tak by niewielkie dawki rozłożone były w czasie. Ja stosuję Osmocote 6 miesięcy ( stosuję pod większość bylin, to bezpieczne wyjście z sytuacji ). Kwitnie od końca czerwca do końca sierpnia.
Mrozoodporność - 39 stopni. Czyli żelazna dama.
Rozmnażamy z siewu jesiennego nasion, z sadzonek lub podziału kępy.
Zastanawia mnie ten ostatni sposób bo moim zdaniem koliduje z wyraźnym zaleceniem aby przy kłączach i korzeniach " nie grzebać ".
Na jednym miejscu trojeść rośnie i 20 lat.
Jest miododajna. Zawsze coś na niej siedzi i zajada.
Moje trojeści to nowinki. Nie mam zatem wielu zdjęć. Tu odmiana Ice Ballet. Jesienią zawiązuje owoce. Same nasiona wyglądają tak. Nasion nie zebrałam. Szybko przyszły deszcze. Ale ponieważ muszą się przemrozić, liczę, że opadły i po zimie coś się pokaże.
To dekoracyjna bylina i atrakcyjna pod względem wysokości. A i nie pokłada się.