Pastella
: 02 kwie 2017, 19:42
Floribunda należąca do serii róż nostalgicznych.
Hodowca: Evers (1998)
Nazwy synon.: RT 98130, Tan98130
Tworzy zgrabne zwarte krzewy, bardzo obficie kwitnące, niewysokie (ok. 80 cm), ale w jesiennym kwitnieniu lubi wypuścić wysoki drąg zakończony bukietem kwiecia.
Toleruje półcień.
Kwiaty kremowobiałe, brzegi płatków delikatnie różowe.
Są one pełne, w kształcie filiżanek (coraz bardziej płaskich w miarę rozkwitania), licznie zebrane w kwiatostanach; bardzo trwałe na krzewie i w wazonie.
Powtarza kwitnienie, jest odporna na choroby (ADR).
Miałam jedną, kupioną w Rosarium i cieszyłam się nią kilka lat, aż zabrała mi ją okrutna wiosna 2016. W maju na Dzień Matki dostałam od dzieci 3 nowe, tym razem z Rosa Ćwik. Maleństwa kwitły już w pierwszym roku bardzo obficie, mimo że krzaczki były niewielkie.
Ta róża ma tyle uroku, że można patrzeć na nią bez końca, o czym świadczy nadprodukcja zdjęć poniżej. A taki dziwny zielonkawy kwiat wypuściła pod koniec jesieni, kiedy było już bardzo zimno.
Hodowca: Evers (1998)
Nazwy synon.: RT 98130, Tan98130
Tworzy zgrabne zwarte krzewy, bardzo obficie kwitnące, niewysokie (ok. 80 cm), ale w jesiennym kwitnieniu lubi wypuścić wysoki drąg zakończony bukietem kwiecia.
Toleruje półcień.
Kwiaty kremowobiałe, brzegi płatków delikatnie różowe.
Są one pełne, w kształcie filiżanek (coraz bardziej płaskich w miarę rozkwitania), licznie zebrane w kwiatostanach; bardzo trwałe na krzewie i w wazonie.
Powtarza kwitnienie, jest odporna na choroby (ADR).
Miałam jedną, kupioną w Rosarium i cieszyłam się nią kilka lat, aż zabrała mi ją okrutna wiosna 2016. W maju na Dzień Matki dostałam od dzieci 3 nowe, tym razem z Rosa Ćwik. Maleństwa kwitły już w pierwszym roku bardzo obficie, mimo że krzaczki były niewielkie.
Ta róża ma tyle uroku, że można patrzeć na nią bez końca, o czym świadczy nadprodukcja zdjęć poniżej. A taki dziwny zielonkawy kwiat wypuściła pod koniec jesieni, kiedy było już bardzo zimno.